ZRÓB COŚ DLA SIEBIE

ZRÓB COŚ DLA SIEBIE

poniedziałek, 20 marca 2017 Brak komentarzy



     Wiosna zbliża się wielkimi krokami. Pąki na drzewach coraz większe, lada moment zakwitną magnolie, a powracające ptaki upewniają mnie w przekonaniu, że lada dzień świat się zazieleni .
Przedwiośnie i wiosna to czas kiedy najbardziej potrzebuję zmian. Otoczenie, dom, garderoba, a także ja sama szykuję się na nadejście nowego. W tym roku na przekór wszystkiemu zaczęłam od siebie samej, nie od wiosennych porządków, nie od uporządkowania garderoby, ale od siebie. Pierwszy raz w tym roku poszłam pobiegać. Wyciągnęłam z szafy buty do biegania, przejrzałam muzykę w telefonie i voila. Na siódmym kilometrze złapał mnie taki śnieg z deszczem, że powrót do domu to był trening mega kardio. Zmęczona,ale przeszczęśliwa. Uwielbiam te momenty, kiedy mogę wyjść z domu pobiegać i w powietrzu już nie czuć dymu z kominów.
    Po przekroczeniu magicznej liczby wiekowej zwracam coraz większą uwagę na kondycję nie tylko mięśni, ale też skóry. Uważniej przyglądam się składowi kremów i efektom jaki powinny dawać.
Wiem, czasu się nie cofnie, ale można spowolnić efekty starzenia przez wprowadzanie aktywnych substancji w skórę za pomocą rolerów i innych urządzeń do domowego użytku .
    Osobiście zaprzyjaźniłam się urządzeniem marki YONELLE , za pomocą którego można wykonać w domu peeling kawitacyjny, poprawić napięcie skóry, czy wprowadzić serum w głębsze warstwy skóry. Jego cena nie jest zbyt niska, ale przez czas jaki go używam ani chwili nie żałowałam wydanych pieniędzy. Urządzenie Yonelle kupiłam tutaj KLIK .  
    Kremy kremami, cuda możemy robić, ale jeśli nie zadbamy o prawidłowa ilość snu oraz ilość wypijanej wody to nie poczujemy tej wiosny w sobie. Dajcie znać jak z tą wiosną u Was.
Mam nadzieję, że podoba się Wam moje motto: "zrób coś dla siebie"

Spring is just around the corner. Buds on the trees are getting bigger, magnolias will bloom very soon. Early spring and spring are such time when I need changes the most. Changes in my surrounding, at home, in my closet and I am also preparing myself for "the new". This year against all odds I started from myself. Not from spring cleaning, not from neatening my closet, but from myself. This was the very first time this year that I went jogging. I pull my jogging shoes out from the cabinet, I browsed music in my phone and voila! On seventh kilometer such a  strong sleet caught me that going back home was like cardio coaching. Tired, but so much happy. I love these moments when I can go out to run and I do not smell smoke of the chimney in the air.
Since I have turned magical number of age, I pay much more attention not only to the condition of my muscles, bus also of my skin. I read more carefully the ingredients of face creams and pay more attention to the effects that they should produce. I know, we can not turn back time, but we can slow ageing down by applying an active substances inside skin with use of rollers and other home-used devices.
I personally made friends with device made by YONELLE that let you make cavity peeling at home, improve skin firmness or enter serum deeper into skin layers. Its price is maybe not too low, but I have never regretted the money I spent for it. It really works. I bought my Yonelle HERE.

We can spent fortune for cosmetics, but if we don't take care of sufficient amount of sleeping and if we don't drink prescribed amount of water, then we won't feel this spring inside ourselves. Let me know how is your spring. I hope you like my motto: "make something for yourself"

















Prześlij komentarz