AdSense

sobota, 21 maja 2016

Nowe meble tarasowe



Sa ! 
nasze nowe meble tarasowe 
wykonane z palet w całości przez firmę z Gorzowa .
Solidnie wykonane - wyszlifowane polakierowane matowym lakierem  , materace i poduszki świetnie odszyte 
bardzo nam się podobają 
Zdecydowanie lepsza opcja niż stół i krzesła  (bynajmniej dla nas ) 
o lampach solarnych ikea solvinden pisałam tu niedawno i sprawdzają się świetnie 
polecam .
Meble z palet budzą skrajne emocje , jak dla mnie ZA przemawia wygoda - miękkie siedziska i poduchy  (meble modułowe ustawiamy jak nam się podoba ) i cena .
Za nie duże pieniążki można świetnie urządzić taras .








































to jedna strona tarasu 
na drugiej zawiśnie huśtawka 

domówiłam też trochę poduszek bo tak biednie ta ilość wygląda 


a tak było wcześniej 













i co myślicie ? 
dajcie znać jakie jest Wasze zdanie

Miłego weekendu 





K.

wtorek, 17 maja 2016

C O R O K I A - ROZDANIE



Tak jak obiecałam wczoraj ....

mam dla Was roślinkę o nazwie Corokia .
Corokia rodem z Nowej Zelandii szaleje na skandynawskich blogach , uwielbiają ją Paryżanie 
często widywana w Holandii i Niemczech .
A od kilku tygodni gości również na wirtualnych półkach w House Shop



Jeśli macie ochotę przygarnąć tą śliczną roślinkę 
1. Proszę o komentarz pod postem 
2. zostawcie namiary na siebie ( blog , FB , instagram , mail ) 

3. polubcie  HOUSE SHOP i Vashka Home na FB  i /lub instagramie 
@_house_shop 
@kasia_wach 

4. podlinkujcie zdjęcie o rozdaniu u siebie na blogu i /lub FB i/lub instagramie 



5. Losowanie 30 maja 

Będzie mi miło jak zostaniecie z Vashką na dłużej 




poniedziałek, 16 maja 2016

Tajemnice damskiej torebki - jak utrzymać porządek w torebce ?



Dziś temat będzie niezbyt lotny i wydawałoby się bardzo prozaiczny ,ale jak doczytacie do końca 
zobaczycie ,że jest w tym jakiś sens i logika . 
 
Która z Was co najmniej kilka razy w tygodniu czegoś nie szuka w torebce ? 
( ja minimum raz dziennie ) 
Która z Was nie słyszała od swojego partnera "uważaj bo cie coś tam ugryzie " nawet dzieci wiedzą ,że w mamy torebce mieszkają potwory .....
A której zdarzyło się na ulicy wysypać całą zawartość i w poszukiwaniu czegoś?
(ja pamiętam dokładnie trzy takie akcje ) 
i na koniec czy któraś zostawiła na dachu samochodu notes albo telefon i zadowolona pojechała do pracy ? 
( pamiętam bo to był mój najfajniejszy telefon jaki miałam ) 
 
Po tych wszystkich akcjach i uśmiechach moich domowników , po tych legendarnych akcjach postanowiłam nad tym zapanować ! torebka nie może regularnie niszczyć mi życia ! 
musi być jakiś sposób .... 
wymyślałam , testowałam ,było trochę lepiej ,a niekiedy zupełnie źle.
 
Wielkość torebki - tak , tak , jak będzie duża wszystko w niej pomieszczę   i zakończę temat zapominania . Wielka shoperka sprawdzała się idealnie dopóki jej nie zapełniłam po brzegi .
była w niej miarka 5m , śrubokręt i młotek. Gdy zrobiłam w niej porządek sama się sobie dziwiłam skąd mam młotek  torebce .
Może mniejsza ? 
W za małą się nie mieściłam i to był jeszcze większy kłopot jak zapomniałam notesu czy okularów . 

Torebka bez przegródek - wszystkie akcje  z wyjmowaniem wszystkiego na ulicy wydarzyły się wtedy . 
codzienne porządki w torebce - to dopiero utopia , kto ma na to czas ? 
 
A może jedna jedyna torebka - jak nie będę przepakowywać rzeczy do innych torebek to nic się nie zgubi po drodze ?  nieeeee  , sześć torebek to takie skromne minimum ... 
trzy duże i trzy małe ....

Myślałam , wymyślałam kombinowałam i nic z tego nie wychodziło ... 
bałagan wygrywał .... 
Niby nic wielkiego ,ale jaka irytacja gdy okazało się ,że nie mam kluczy od biura ...
 
Dobra już nie nudzę /marudzę ....
Sprawa zakończyła się tak : wylał mi się krem do rąk w torebce  ...
wyjęłam wszystko , wyczyściłam torbę , wrzuciłam zawartość torebki  do koszyka i rano wszystko wylądowało z powrotem w mojej torebce . Nic nie zapomniałam , nic nie zgubiłam .
Następnego dnia powtórzyłam akcję bo okazało się ,że jeszcze raz muszę wyprać wnętrze torebki .
i co się okazało ? koszyk a moje klamoty to strzał w dziesiątkę .
Wracam z pracy , wrzucm zawartość torebki do koszyka i na następny dzień po wybraniu torebki 
ładuję to co jest mi potrzebne z powrotem .
I to się świetnie sprawdza  

A tak to wygląda w fotograficznym skrócie : 






marmurkowy planner - noteka / plecione długopisy Tinek home- House Shop /
krem do rak meraki - House Shop/ portfel - michael kors /kosmetyczka E.L /okulary Armani /szczotka do włosów kompaktowa - rossmann / balsam do ust H&M, pomadka blyszczyk- dior 
etui na iphone 6 budka w galerii handlowej 






ja przez cały rok potrzebuję mieć w torebce 
1.planner - bez tego mamy gotową kaatstrofę 
2.portfel dokumenty kluczyki 3.minimum trzy długopisy -  u nas w pracy zawsze giną 
4.krem do rąk mam dosłownie wszedzie w każdej łazience , w aucie , w biurze i pod salą operacyjną .
przy myciu rąk do 15 x w pracy to mój wierny towarzysz .
5.szczotka do włosów - po czepku wyglądam jakby piorun w miotłę ..... 
6. okulary przydają się bardzo jak wracam z nocnego dyżuru  niezależnie od pory roku i czy deszcz czy słońce . 7. W kosmetyczce mam tylko balsam do ust i przybory higieniczne 
8. atłasową  torebkę po biżuterii wykorzystałam jako etui do ładowarki 
 
 
 











a tak na półeczce czekają sobie torebkowe klamoty ....
duma mnie rozpiera patrząc na moją torebkę bez żelków Haribo pomiędzy okularami ,a notesem ...

A WY  ? napiszcie coś na swoich blogach czy FP o Waszych torebkowych zmaganiach
zostawcie tu namiar na treść ... może zrobimy torebkowy poradnik dla kobiet zabieganych 
hihi 









Wpadnijcie jutro !!! 


Bedzie do rozdania jeden taki śliczny kwiatek  :) 

wiecie jaki ? 







K.